Wiarygodność zbiórki potwierdzona

Potrzebujący: Weronika Makowska
Cel zbiórki: Rehabilitacja/Leczenie/Sprzęt
Rodzaj urazu: Uraz rdzenia kręgowego
Początek zbiórki: 27.01.2023
Województwo: dolnośląskie
Miejscowość: Jaworzyna Śląska

Dostałam drugie życie, ale pomóż mi w walce o lepsze jutro

Aktualizacja 23.03.2026 Minęło już sporo czasu od tragicznego 29 października 2022 roku. Dnia, w którym moje życie roztrzaskało się na kawałki, a ja zamiast za kierownicą samochodu, obudziłam się w rzeczywistości pełnej bólu, operacji i ciszy paraliżu. Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu i mojej upartej naturze, nie poddaję się. Obecnie rehabilituje się w prywatnym ośrodku. Moja codzienność to: intensywna praca z egzoszkieletem, treningi na bieżni i specjalistyczna rehabilitacja funkcjonalna. To momenty, w których technologia pozwala mi poczuć to, za czym tęsknię najbardziej: pionową postawę.

Każdy dzień to walka o pobudzenie uszkodzonego rdzenia kręgowego. Mój plan się nie zmienił. Moje serce wciąż bije dla zwierząt i marzę o dniu, w którym wrócę do pracy w gabinecie weterynaryjnym. Mam też obietnicę złożoną samej sobie: wejście na Giewont o własnych siłach. „Rehabilitacja to nie tylko ćwiczenia fizyczne. To mozolna odbudowa nadziei, że paraliż nie jest wyrokiem, a jedynie przystankiem”. Droga do sprawności jest nie tylko bolesna, ale i brutalnie kosztowna. Miesięczny koszt pobytu w klinice i specjalistycznych terapii to około 20 000 zł. To kwota, która przekracza możliwości moje i moich bliskich, a tylko systematyczność daje mi szansę na powrót do sprawności. Dziękuję, że jesteście ze mną w tej trudnej drodze. Każdy Wasz gest przybliża mnie do pierwszego, samodzielnego kroku. OPIS W jeden z październikowych wieczorów moja córka, jadąc samochodem uległa poważnemu wypadkowi kilka kilometrów od domu. Cudem udało się ją uratować, auto zostało całkowicie zniszczone. Weronikę przewieziono do szpitala, gdzie przeszła dwie operacje kręgosłupa. Były połamania wielodłamkowe, uraz rdzenia, odma płucna, połamane żebra i urazy głowy. Stan był krytyczny. Weronika mimo nieciekawych prognoz walczyła i nadal walczy jak lwica. Ma paraliż kończyn dolnych. Po bardzo trudnym pobycie na OIOMie i oddziale neurochirurgii, szpital zadecydował o transporcie córki do Centrum rehabilitacji w Kamiennej Górze. Weronika w grudniu skończyła 25 lat. Jest wspaniałą, piękną, mądrą, uroczą, wesołą, empatyczną i lubianą dziewczyną. Kocha zwierzęta – spełnia się zawodowo jako technik weterynarii w gabinecie weterynaryjnym w Świdnicy. Uwielbia muzykę, książki, ludzi, taniec. Pragnie chodzić, by wrócić do zawodu, spełnić plany, założyć rodzinę.

Pragnę dla mojej jedynej, ukochanej córki pełni szczęścia, sprawności, by znów mogła być tą energiczną dziewczyną, by ułożyła sobie życie. Weronika cudem przeżyła ten wypadek – dostała drugie życie, drugą szansę, którą trzeba wykorzystać. Bardzo proszę o wsparcie by zapewnić jej ciągłość leczenia, badań, rehabilitacji, które mogą ją postawić na nogi. Potrzebne będzie łóżko, wózek itp. Moje dochody to najniższa krajowa, która samodzielnie nie pozwala mi na opłacenie leczenia mojego ukochanego dziecka. Potrzebna jest bardzo pilna, intensywna i długotrwała rehabilitacja. Po zakończeniu pierwszego cyklu w Kamiennej Górze trzeba Weronikę przenieść do specjalistycznego ośrodka neurorehabilitacji, który daje szanse na powrót do sprawności. Wszystkim, którzy chcą pomóc, wesprzeć Weronikę serdecznie dziękuję. Wszystkim darczyńcom serdeczne Bóg Zapłać, wielkie podziękowania i z serca płynące wyrazy wdzięczności.

Przekaż 1,5% podatku
Numer KRS: 0000769935
Cel szczegółowy: Weronika Makowska