Wiarygodność zbiórki potwierdzona
2 miliony kilometrów za mną, teraz czas na najważniejszy krok
Droga była moją wolnością. Przez 36 lat jako kierowca zawodowy zwiedziłem pół świata, niosąc pomoc i dbając o terminowe dostawy. Po pracy mój dom zawsze był otwarty dla zwierząt – przygarniałem psy i koty, dając im miłość, której nikt inny nie chciał im dać. Żyłem szybko, intensywnie i... niestety zapomniałem o sobie. Cukrzyca uderzyła znienacka. Niewinny wrzód na stopie zmienił się w dramatyczną walkę o zdrowie. Najpierw straciłem jedną nogę. Próbowałem walczyć, uczyć się życia na nowo, ale choroba okazała się bezlitosna. W grudniu 2025 roku lekarze musieli podjąć najtrudniejszą decyzję – amputację drugiej nogi.

Nie straciłem jednak celu. Choć moje życie wyhamowało, ja nie chcę stać w miejscu. Chcę dalej pomagać zwierzętom w schroniskach oraz wspierać inne osoby po amputacjach. Potrzebuję Waszego wsparcia. Koszty protez i dostosowania codzienności do nowej rzeczywistości są ogromne. Zawsze to ja dowoziłem pomoc na czas – dziś sam stoję na życiowym zakręcie i proszę o pomocną dłoń. Każda wpłata to dla mnie szansa, bym znów mógł stanąć na nogi i pomagać tym, którzy tego potrzebują. Dziękuję, że jesteś ze mną na tej trasie!