Wiarygodność zbiórki potwierdzona
Początek drogi
Marcin to człowiek, który zawsze potrafił odnaleźć własną drogę. Choć studiował politologię, to już na studiach mówili, że trzeba znaleźć sobie jakieś inne zajęcie na życie, bo to tylko wykształcenie. I tak Marcin mając pierwszy komputer zaczął zgłębiać temat grafiki komputerowej, bardzo mu się to podobało. Wręcz stało się małymi kroczkami pasją. Na samym początku pracował jako wolny strzelec, potem w fabryce reklamy, gdzie zajmował się przygotowywaniem materiałów graficznych. Przez parę miesięcy miał również epizod zawodowy w redakcji wędkarza polskiego. Następne kilkanaście lat pracował w wydawnictwie Politechniki Wrocławskiej zajmując się szeroko pojętym składaniem wizualnym książek. Prywatnie? Oddany fan ciężkich brzmień. Koncerty i festiwale metalowe to jego paliwo, a wspólne wyjazdy z ukochaną na muzyczne wydarzenia były stałym elementem ich życia. Niestety, jeden z takich wyjazdów stał się początkiem dramatu, którego nikt nie mógł przewidzieć.

W 2018 jak byli na koncercie na Węgrzech Marcin otarł sobie stopę. Od tamtego czasu rozpoczęła się jego walka. Pojawiła się rana, którą bardzo trudno było wyleczyć. Udało się. Niestety w 2023 roku znów zaostrzył się stan zapalny, doszło do tego, że kości zaczęły się samoistnie rozpuszczać w stopie. W 2024 roku, w lutym przeprowadzono amputacje podudzia. Kikut długo się goił. Marcin jest już po zaprotezowaniu, ale to dopiero początek drogi. Aby proteza nie stała się tylko "martwym przedmiotem", a Marcin mógł wrócić do pracy i na koncertowe trasy, niezbędna jest intensywna rehabilitacja oraz regularne serwisy i dopasowania protezy – kikut nadal pracuje. Każda wpłata to dla Marcina krok bliżej do normalności. Pomóż mu odzyskać mobilność, by znów mógł cieszyć się muzyką na żywo i pracą.
