Wiarygodność zbiórki potwierdzona
Nasz Tata, nasz Przyjaciel, nasz Kapitan
Zawsze był „obecny”. Służył dobrą radą, zarażał optymizmem, analizował dane w pracy i strategię na boisku. Janusz to naturalny lider, dobry człowiek i opoka dla innych. Ma swoją drużynę koszykarską, której jest kapitanem. Ten sport to jego największa pasja. 50 lat życia wypełnionego energią i miłością do Żony i Dzieci. Każdy, kto go zna, powie to samo: na Janusza zawsze można liczyć. Jego poczucie humoru jest nie do podrobienia, potrafił rozbawić każdego.

W ułamku sekundy ten świat runął. Jeden tragiczny wypadek odebrał mu sprawność i świadomość. Dziś Janusz nie rzuca do kosza, nie motywuje swojego zespołu, nie przytula córki. Dziś jego życie toczy się na szpitalnym łóżku, a każdy dzień to cicha walka o najmniejszy gest, o jedno spojrzenie, o powrót ze świata śpiączki. Wypadek zmienił wszystko, ale nie zmienił jednego – Naszej wiary w to, że Janusz się nie podda. Aby jednak mógł walczyć, potrzebuje profesjonalnego wsparcia, którego nie jesteśmy w stanie sfinansować samodzielnie. Regularnie odwiedzają go koledzy z drużyny oraz bliscy, którzy bardzo za nim tęsknią.

Stymulacja mózgu, opieka neurologiczna, godziny fizjoterapii – to jedyne narzędzia, jakie mamy w walce ze śpiączką. Prosimy, dołącz do drużyny Janusza. Pomóż Nam sprowadzić Tatę i Męża z powrotem do domu. Dziękujemy za każdą wpłatę i okazane serce, Rodzina Janusza